SCENA DLA KOBIET 2019-2021

Copyright: Scena dla Kobiet Anna Joachimiak

 

 

 

 Zapisz się jeśli:

 

 Chcesz dostawać informacje o szkoleniach, a także o darmowych kursach, wpisach na blogu pełnych wiedzy i inspiracji.

 Jesteś kobietą, artystką i chcesz dostawać informacje o planowanych akcjach Sceny dla Kobiet - będziesz dostawała informacje z wyprzedzeniem i szansę, aby dołączyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

*Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie ode mnie Newslettera. 

W każdej chwili możesz cofnąć zgodę, informując mnie o tym mailowo. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.

 

 

 

 

 

 

Polityka prywatności | Regulamin

 

 Scena dla Kobiet 2021

 

Imię
E-mail
Zapisz się*
Zapisz się*
Formularz został wysłany — dziękuję.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Moje konto

Masz dosyć prowadzenia social mediów, a kiedy jeszcze ktoś mówi o sprawnej komunikacji marketingowej, zaglądaniu do statystyk, analizie własnych działań i strategicznym podejściu do tego – myślisz sobie „no way!”. Wszystkie te zabiegi wydają się sztuczne, nienaturalne, a przecież jako twórczyni chcesz być autentyczna, chcesz pokazywać siebie prawdziwą, a nie zaglądać do jakiś tabelek i układać plan działania, po co to komu w ogóle?

 

W Szkole dla Kobiet, nad dość szerokim zagadnieniem komunikacji marketingowej, siedzimy już od kilku tygodni. W między czasie przyszło do mnie dość fajne, bardzo proste przedstawienie tematu, którym chciałabym się podzielić. Szczególnie przydatne, gdy mamy opór przed wszelkimi działaniami online i czujemy się z tym nienaturalnie i sztucznie. Przedstawię trzy hipotetyczne, proste scenariusze, na których przykładzie pokażę jaki wpływ ma prowadzenie komunikacji marketingowej, zaglądanie do statystyk i analizowanie i to że nie jest to wcale sztuczny twór, a jest wynikiem bardzo naturalnych procesów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Grasz, komponujesz, tworzysz, w zaciszu domowym, póki co tylko dla siebie.

 

 Z nikim się nie dzielisz tym co robisz, nie czujesz takiej potrzeby lub też z innych powodów. Po roku komponowania, masz materiał na koncert i wtedy stwierdzasz – wyjdę z tym do ludzi. Osoby, którym nie komunikowałaś nic, nie mówiłaś jak wyglądał proces tworzenia, co się działo, że doprowadziło Cię do decyzji o zagraniu koncertu, ani nawet nie wiedzieli, że grasz, zapraszasz na koncert.

Dajmy na to nawet biletowany, bo musisz opłacić salę, nagłośnienie, realizatora. Jak myślisz, jaki będzie odzew?

Tą samą sytuację przekładamy na działania w social mediach – czyli komunikacja lub jej brak w Twoich social mediach. Czy budujesz zaangażowanie swoich odbiorców na tyle aby lojalnie ktoś przyszedł na Twój koncert, miał ochotę uczestniczyć w działaniach.

 

 Ta sama sytuacja, ale np. gdy masz już pierwszy skomponowany utwór przedstawiasz go swoim bliskim, rodzinie. Wysłuchali i tyle, Ty zagrałaś i już i nic więcej. Przy kolejnym skomponowanym utworze, zapraszasz jeszcze kilku znajomych, żeby posłuchali i tak powiedzmy co miesiąc, aż stwierdzasz, że zagrasz koncert – ale nadal tylko słuchają. Ciebie sporo czasu i energii kosztuje budowanie ich zaangażowania, ale jest nadzieja, że jak zaczniesz koncertować może się to przełożyć na frekwencję. Jak myślisz jaka ona wtedy będzie?

To w odniesieniu do sociali – informujesz, publikujesz, dzielisz się tym co robisz, ale tylko tyle.

 

Trzecia sytuacja. Robisz dokładnie to samo co w punkcie wyżej – co miesiąc zapraszasz kolejne osoby do posłuchania Twojej twórczości. Po wysłuchaniu przez kolejne osoby:

- pytasz ich, jaki był odbiór, co im się podobało, jak na nich to podziałało,

- zauważasz, że zapraszanie – telefonowanie czy osobiście, kolejnych osób, żeby pokazać utwór jest czasochłonne, więc żeby zadbać o swój czas i energię, analizujesz komu tak naprawdę podoba się to co robisz.

Dajmy na to na pierwszym spotkaniu są Twoi rodzice +50/60 lat, Twoje rodzeństwo - 25-35 lat, i jedna nastolatka. Pytasz o odbiór i widzisz, że osom w Twoim wieku bardzo się podobało, do rodziców i nastolatki, niekoniecznie to trafiło. Przy kolejnym spotkaniu, dochodzi jeszcze ciocia, babcia, trzy koleżanki w Twoim wieku i dzieci koleżanki w wieku 15-18 lat. Znów pytasz o odbiór i tu znów widzisz, że do osób +/- w Twoim wieku muzyka trafia lepiej, bo odpowiada na ich potrzeby, bo się z nią utożsamiają. Przy kolejnym utworze wiesz już, żeby więcej czasu poświęcić na zaproszenie osób w swoim wieku, a nie koniecznie już babć, cioć i nastolatków - zyskujesz dzięki temu rozproszoną energię i skupiasz na konkretnych odbiorcach. I tak aż do koncertu.

 

 

Co tu się właśnie zadziało? W przełożeniu na social media:

 

 W pierwszym przypadku w ogóle nie budowałaś zaangażowania wokół swoich działań.

W drugim budowałaś, ale przez brak refleksji, zbyt dużo niepotrzebnie poświęcałaś czasu i energii na zły dobór narzędzi – czyli tu zapraszanie osób.

W trzecim – wszystko poszło super.

Pytanie o odbiór – to Twoja zaangażowana komunikacja z odbiorcami. Czyli już super, bo nie jest tak jak w poprzednim – puszczasz działanie do osób, ale nie interesuje Cię jaki miało na nich wpływ. Interesowanie się, której grupie bardziej się to podoba – to w przełożeniu na social media zaglądanie do statystyk.

Wyciąganie wniosków z tego i elastyczna zmiana własnego działania – czyli np. zapraszania ludzi w zawężonym przedziale wiekowym, to analiza własnych działań, świadome układanie własnego planu działania i ustalanie własnej grupy docelowej.

 

 

W praktyce, jeśli planowałaś swoje działania, co miesiąc zapraszałaś kolejne osoby do wysłuchania utworu, organizowałaś spotkania, ustalałaś je w czasie, komunikowałaś się regularnie z odbiorcami, po czasie miałaś wypracowaną pewną taktykę jak to wszystko zorganizować, aby było jak najfajniej i jak najłatwiej Tobie samej – to było to nic innego jak proces budowania strategii.

 

I tyle  

 

 

Mam nadzieję, że ten prosty przykład pokazał, że komunikacja marketingowa to nie jakiś sztuczny twór, a bardzo naturalny proces, tylko przełożony do świata online.

 

 

Więcej informacji, wiedzy, szkoleń znajdziesz TUTAJ.

 

 

 

KOMUNIKACJA MARKETINGOWA
DLA OPORNYCH



16 marca 2021

 

 

 

Cześć, nazywam się Ania

 

Kim jestem? Kobietą niezależną, kobietą czynu, której muzyka w duszy gra. 

Jestem właścicielką Sceny dla Kobiet, miejsca dla kobiet twórczych, a także autorką szkoleń z zakresu działania w branży kreatywnej.

 

Co robię? Pomagam kobietom odnaleźć własną drogę, życiową misję – inspirując, motywując, a także dając bardzo konkretne narzędzia do działania.

 

Sprawdź sama. W czym Ci mogę pomóc?